RABBIT WORLD

Rabbit Doubt PBF

Nie jesteś zalogowany na forum.

#1 2016-03-10 17:52:13

Moon
Użytkownik
Skąd: Gdańsk ♥
Dołączył: 2016-02-26
Liczba postów: 15
WindowsChrome 48.0.2564.116

RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Był 18 lipca.. ale to nie zmieniało w żaden sposób niczego, każdy tego dnia robił co innego, jak to ludzie starsi nie robili nic niezwykłego..



                                                             

RABBIT DOUBT 2 - SZPITAL JAKBY PSYCHIATRYCZNY


PIĘTRO 3


Pokój numer 10


Pierwszy obudził się Oak..  Było mu bardzo wygodnie i ciepło. Oak obudził się w jakimś łóżku. Pierwsze co zauważył to był dziwny stęchniały zapach.. zobaczył również strasznie podrapane białe ściany, dwa biurka, dwie szafy i jeszcze jedno łóżko obok. Oak jednak nie przestawał czuć okropnego zapachu.. wręcz czuł go coraz bardziej... Cały pokój wyglądał jak taki typowo babciny i opuszczony. W łazience, w tym samym pokoju obudził się również Teppei.. on jednak nie miał tak wygodnie jak Oak.. ponieważ obudził się w wannie.. pierwsze co poczuł to był to piękny i mocny zapach truskawek a na rękach poczuł lepką maź w kolorze jasno czerwonym... Jedyne co widział były to typowe rzeczy w łazience, kibel, umywalka i jego kamera, która leżała w umywalce


Pokój numer 7


W tym samym czasie obudził się Dankan i Eliot obudzili się oni razem.. w tym samym łóżku.. nic dziwnego na pierwszy rzut oka nie było oprócz tego, że chłopcy obudzili się w jednym łóżku. Zauważyli oprócz tego dwa biurka, dwie szafy i jeszcze jedno łóżko obok. Chłopcy również poczuli okropny stęchniały zapach oraz podrapane szaro białe ściany z których odpadała farba. Cały pokój wyglądał jak taki typowo babciny i opuszczony. Ze środka jednej z szaf dobiegała głośna piosenka..LINK DO PIOSENKI


Sala Komputerowa


Ostatnimi w sumie, którzy się obudzili był Takafumi i Bezdomny... obudzili się oni w sali komputerowej, wnioski wyjęli z tego, że zauważyli 7 biurek z wyłączonymi komputerami ustawionymi pod zszarzałą ścianą.. niby wszystko ok ale chłopcy obudzili się na siedząco.. Jeden z nich siedział przy włączonym komputerze.. był to Takafumi.. na komputerze był odtworzony filmik znanego Youtubera Dankana87, film odtwarzał się w kółko.. a przed Takafumim była karteczka.. przyklejona do noża.. Takafumi nie był wstanie od razu przeczytać napis, gdyż było tam zbyt dużo literek. Oprócz  smrodu jaki wywoływał bezdomny było czuć okropny stęchniały zapach.. Pomieszczenie wyglądało na opuszczone.


Ostatnio edytowany przez Moon (2016-03-12 16:32:45)


tumblr_n5mpx6uCI51srt0n4o1_500.gif
tumblr_njq5imbULA1sifzylo1_500.gif
tumblr_mvnsnecsVc1stvuwto6_500.gif

Offline

#2 2016-03-10 22:50:09

Koci Bóg Czasu
Użytkownik
Dołączył: 2016-03-03
Liczba postów: 5
Windows VistaChrome 48.0.2564.116

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

El Topo zasnął przytulony do swojej gitary w brudnym, zielonym pokrowcu. Nieprzerwanie maszerował cały dzień, zatrzymując się na postój jedynie w okolicach południa, by umyć się w rzece i spożyć spóźniony obiad. Starał się jeść regularnie, ale odkąd jego zegarek się zepsuł, musiał polegać na słońcu.  Wskazówki zatrzymały się na godzinie wpół do drugiej.
Rozbił prowizoryczny obóz, zjadł niewielką kolację i zasnął.
Ale nie obudził się nad ranem, obejmując instrument, o nie.
Właściwie, ciężko było nazwać to przebudzeniem. Bardziej było to jak wyrwanie z głębokiego otępienia, zamyślenia i tak właśnie się czuł.
Rozejrzał się powoli, uważnie. Nieco spanikował nie widząc brudnozielonego pokrowca, ale niemalże zupełnie o nim zapomniał, gdy zorientował się w jakim jest położeniu.
Wstał gwałtownie, odpychając krzesło obrotowe.  Małe, czarne kółeczka zapiszczały nieznośnie.
Oddychał głośno, nieregularnie. Nie ukrywał stresu. A był zestresowany jak cholera.  Natychmiast przeszukał kieszenie, by sprawdzić, czy porywacz zabrał mu coś jeszcze. Był zdziwiony, że nie przywiązano go do oparcia krzesła i torturowano by wyciągnąć informacje. Zazwyczaj tak wyobrażał sobie porwania. Efekt częstej lektury kiepskich kryminałów.
Przystępował nerwowo z nogi na nogę, pośpiesznie omiótł wzrokiem pomieszczenie. I zamarł.
Bo oto nie był sam.  Kilka stanowisk dalej siedział dobrze zbudowany, krótkowłosy mężczyzna. Najwyraźniej on też już nie spał.
-Halo? - powiedział zachrypniętym, niepewnym głosem. - Przepraszam?
Postawił kilka chwiejnych kroków  w kierunku nieznajomego.


12804049_988956641198640_876100718_n.jpg?oh=d0c0e31506ea2f9e5726c1e0a2b53da7&oe=56DD0D6E

"Ja, będąc kotem, naturalnie olewałem ich wyłączne prawa. Olewałem, nawiasem mówiąc, wszelkie prawa."

Motyw główny.

Offline

#3 2016-03-10 23:01:25

Myza
Użytkownik
Dołączył: 2016-02-26
Liczba postów: 11
Windows 7Chrome 48.0.2564.116

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Takafumi obudził się w bardzo dziwnym miejscu... Nie wiedział gdzie jest i jak się tu znalazł.
Gdzie ja jestem? Co ja tu robię? - myśląc to Akahoshi przyjrzał się dokładnie tej kartce, patrzał na nią dobre 45 sekund z nadzieją, że uda mu się ją przeczytać. Czemu ona jest przyklejona do noża? - pomyślał
Ko krótkiej chwili konsternacji, Aka obserwował to co było włączone na komputerze. Aka nie wiedział kim jest ten człowiek w kompie ponieważ nie miał czasu przeglądać YT i ogólnie technologia go nie lubi.
Nagle Aka usłyszał jakiś głos. Odwrócił się i zobaczył bezdomnego.
Zajebiście jestem zamknięty chuj wie gdzie, przede mną kartka na nożu i jeszcze w pokoju z jakimś bezdomnym, co mnie tu jeszcze tu spotka. Muszę się stąd jak najszybciej wydostać, A może ktoś tu jest jeszcze? Jebać muszę uciekać. - pomyślał by po chwili powiedzieć Elo, wiesz może co tu robimy?
Przy okazji Aka oblukał cały pokój i znów odezwał się do bezdomnego
Jestem Takafumi Akahoshi, a Ty? Podejdź do mnie chce Ci coś pokazać. - Aka pokazał mu kartkę i nóż.
Po dłuższej ciszy Aka schował nóż mówiąc do bezdomnego Przyda się coś do obrony, co nie mordeczko?
Aka stwierdził, że nóż pomoże im do obrony jeśli ktoś będzie chciał zaatakować, nie ufał swojemu nowemu przyjacielowi.
Z kilku powodów, widzi go pierwszy raz w życiu a po drugie jest menelem.
Aka włożył ręce do kieszeni przechadzając się po pokoju, w poszukiwaniu wskazówek przeglądał każde możliwe miejsce a następnie poszukał drogi wyjścia z pomieszczenia.

Ostatnio edytowany przez Myza (2016-03-10 23:01:45)


"Jedynie dzięki sile wprowadzimy porządek. Niewydolne niestandardowe procedury, bariery handlowe, ograniczenia wywołane różnicami kulturowymi i regionalnymi interesami...wszystkie zostaną zmiecione. Dzięki sile nastanie porządek" ~~ Wielki Moff Wilhuff Tarkin

Offline

#4 2016-03-10 23:35:41

Mativane
Administrator
Dołączył: 2016-02-25
Liczba postów: 20
Windows 7Chrome 38.0.2125.104

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Oak wyciągnął się nieco. Było miękko, ciepło i wygodnie. Od kiedy nie pracował, zazwyczaj budził się o przypadkowych godzinach - nie rzadko popołudniowych - nie było bowiem żadnej potrzeby aby nastawiać budzik. W pierwszej chwili więc naukowiec z zamkniętymi oczami leżał na pościeli, nie czując specjalnie potrzeby żeby wstawać. No bo po co? No bo do kogo?

Szybko jednak intensywny, nieznany mu nieprzyjemny zapach zmotywował go do wstania. Kiedy tylko wyprostował się do pozycji siedzącej przetarł aż oko ze zdziwienia. Znajdował się... W jakimś babcinym pokoju!? Jak tu się znalazł? Gdzie właściwie jest? Co się dzieje!?
Oak szybko jednak otrząsnął się. Jego analityczny umysł pożądał w takiej sytuacji tylko jednego: informacji. Najpierw więc skupił się na zapachu: co dokładnie go wydziela?
Następnie sprawdza samego siebie, w co jest ubrany, czy ma przy sobie komórkę czy cokolwiek innego przydatnego - choć raczej kład się spać o pustych kieszeniach to ta sytuacja jest na tyle dziwna, że trzeba sprawdzić wszystko.
Następnie powoli, jakby ospale i jednocześnie w miarę cicho wstał z łóżka, uważając ówcześnie aby nie nadepnąć na coś na ziemi. Dokonał teraz dokładnych oględzin pomieszczenia, szukał jakiegoś okna żeby zorientować się co jest za nim czy czegokolwiek innego co uzna za charakterystyczne.
Chyba wczoraj piłem... Ale bez przesady! Gdzie ja właściwie jestem? - nieco zaspanie zastanawia się, robiąc obchód całego pomieszczenia. Zajrzał też do łazienki gdzie zobaczył... Niecodzienny widok człowieka w wannie z jakimś płynem na ciele.
Oak oparł się ręką o framugę drzwi i spojrzał na Teppeia wzrokiem stanowiącym mieszankę zaskoczenia, akceptacji, znudzenia i fascynacji jednocześnie. Wszystko to było intrygujące, ale jednocześnie młody naukowiec nie chciał pokazywać po sobie jakichś szczególnych emocji. Lepiej zachować stoicki spokój. Tak. Tak jest bezpieczniej.
- Cześć - rzucił więc dość beznamiętnie - Co robisz? Gdzie jesteśmy?
Mrugnął i po sekundzie zwłoki dodał:
- Kim jesteś? Spotkaliśmy się już kiedyś?
Rzeczywiście postać przed nim wyglądała w jakiś sposób znajomo ale Oak za nic nie mógł sobie przypomnieć gdzie widział ją wcześniej.

Offline

#5 2016-03-11 23:41:13

Dankan
Użytkownik
Dołączył: 2016-02-25
Liczba postów: 11
Windows 7Chrome 48.0.2564.116

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Dankan przebudził się w wygodnym łóżku. Cóż, nie pamiętał żeby dzisiaj poszedł spać, nie kojarzył też tego łóżka... Przebudziła go jakaś fajna piosenka, cicho lecąca gdzieś w tle. Dynamiczna, świetnie wyglądałaby na następny odcinek. Ale jednak na sam początek ważniejsze było ogarnięcie się w sytuacji. Chłopak rozciągnął się... Żeby nagle tknąć ręką kogoś innego w łóżku. Natychmiast wzdrygnął się, a próbując szybko ściągnąć prześcieradło, zleciał z łóżka i upadł na plecy.  Koło niego znajdował się jakiś inny facet.
- Huh!? Kim ty jesteś? - spytał zdziwiony. by zaraz zadać pytanie bardziej na miejscu - G-gdzie my jesteśmy? Zaciągnąłeś mnie tu!?
Zaraz rozejrzał się po okolicy. Musiał ogarnąć się w tym pokoju, którego w żaden sposób nie kojarzył. Ruszył w kierunku przyjemnej nutki, którą usłyszał i próbował otworzyć szafę, z której ją słyszał.


2Ye5KlT.png

Dankan87, znany jutuber całe 17 ka subów, szpan na dzielni, tylko QUALITY CONTENT najlepszej klasy!!!!! Zasubskrybuj już teraz!
Śledź mnie na fejsie, twitterze, twitchu, google plus, zapraszam też na moją stronę gdzie można przesyłać fanarty i swoje zdjęcia, które pokazuje na początku następnego odcinka!

Współpracowałem z takimi jutuberami jak Gonczak98 i MultiGejmPlejGej!

Offline

#6 2016-03-12 00:16:12

HIVane
Moderator
Dołączył: 2016-02-25
Liczba postów: 14
Windows XPOpera 33.0.1990.115

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Dnia poprzedniego, czy też może chwilę przed porwaniem - bowiem Teppei nie do końca wiedział kiedy to został uprowadzony - mężczyzna kładł się spać po zakończeniu montowania swojego kolejnego filmu. Był bardzo dumny z tej produkcji, chociaż nie był to jeden z filmów Dankana, a jedynie twór do pamiętnika. Udało mu się nagrać jak jakiś pies zabija kota, poprzez przegryzienie mu krtani.

To jednak nie był jego pokój, a przynajmniej Teppei nie pamiętał jakoby zasypiał w wannie wypełnionej lepką mazią o kolorze czerwonym. Na szczęście mógł mieć pewność, że to nie krew, nie przypominał sobie, by była ona aż tak lepka, poza tym wątpił, by ktoś chciał męczyć się ze zdobywaniem tak dużych ilości krwi. Z drugiej zaś strony, to cholerstwo było dużo gorsze od krwi. Mężczyzna wziął kilka głębszych wdechów, po których wygramolił się z wanny. Szczęśliwie zauważył swoją kamerę w pobliskiej umywalce, pierwszym jego posunięciem było dobycie jej. Nie przypominał sobie by coś na niej było, bowiem wyjmował kartę pamięci ze względu na potrzeby montażu, ale kto wie czy porywacz nie chciał przekazać mu jakiejś wiadomości, z tego powodu postanowił jeszcze przejrzeć czy nie ma na niej jakiegoś filmu. Gdzieś w trakcie tego, do łazienki wparował człowiek dobrze mu znany.
- Tak znamy się - przyznał przytakując przy tym głową. - Nazywam się Teppei Okada, stałem za kamerą kiedy brałeś udział w filmie Dankana87, ciekawe czy on też tutaj jest. Nie mam pojęcia co to za miejsce, najwidoczniej zostaliśmy uprowadzeni, zastanawia mnie tylko dlaczego nie zostaliśmy zabici na początku.


crP3NiE

Offline

#7 2016-03-12 00:27:35

ShirØ
Moderator
Dołączył: 2016-02-25
Liczba postów: 16
Windows 7Chrome 48.0.2564.116

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

O kurwa! dolali mi coś do drinka? A może to jakiś głupi prank!?
Ohohoho, jeszcze nigdy nie przeżyłem tak cudownej nocy z facetem <3 dziękuję za wczoraj!
Eliot spojrzał na wyraz twarzy Dankana i roześmiał się przyjaźnie.
Oj daj spokój tylko żartuje! tak właściwie sam nie wiem co tu robię i nie przypominam sobie żebym cię tu zaciągnął, Chyba jesteśmy w podobnej sytuacji  ,a tak nawiasem mówiąc jestem Eliot miło mi cię poznać.
Co za okropne ściany, a do tego ten okropny zapach... może znajdę coś ciekawego w szafkach
Eliot zaczął przeszukiwać pomieszczenia sprawdzając przy tym czy pokój w ,którym się znajduje jest zamknięty (zrobił to bardzo ostrożnie)

Offline

#8 2016-03-12 16:29:08

Moon
Użytkownik
Skąd: Gdańsk ♥
Dołączył: 2016-02-26
Liczba postów: 15
Windows 7Chrome 48.0.2564.116

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

RABBIT DOUBT 2 - SZPITAL JAKBY PSYCHIATRYCZNY


PIĘTRO 3


Pokój numer 10


Gdy Oak skupiał się na zapachu niemal od razu zobaczył.. nie miał wątpliwości co do tego co znajdowało się obok niego. Oak obok siebie znalazł odciętą prawą rękę i wyjętą gałkę oczną.. Ręka była sina i cała w zastygniętej krwi, nie wyglądała na świeżą, a gałka oczna mocno krwista i zaschła.. Gdy sprawdził kieszenie uświadomił sobie, że nic w nich niema. Oak przeszukując pokój zatknął się na zdjęcie... swoje zdjęcie.. leżało one na poduszce dlatego na pierwszy rzut oka Oak tego nie zauważył.. Zdjęcie przedstawiało jego jeszcze sprzed wypadku.. zdjęcie było lekko jakby celowo przypalane.. Przeszukując dokładnie pomieszczenie nic ciekawego nie znalazł.. właściwie to nic nie znalazł. Okien też nie było.
Teppei postanowił sprawdzić swoją kamerę z myślą, że może coś na niej jest, niestety niczego tam nie było.


Pokój numer 7


Dankan rozglądając się nie zauważył niczego nowego. Postanowił sprawdzić skąd dobiega ta piosenka. Gdy już podszedł do szafy to bez problemu ją otworzył w środku zobaczył masę różnych ubrań rzuconych w jedną kupę, dalej słysząc piosenkę, tym razem jeszcze głośniej.
Eliot nie zważając na muzykę postanowił przeszukać dokładnie pokój. Jedyne co znalazł to klucz który był schowany pod poduszką. Po przeszukaniu Eliot postanowił zająć się drzwiami. Niestety, gdy złapał za klamkę okazało się, że drzwi są zamknięte.


Sala Komputerowa


Takafumi odczytał kartke.. było tam napisane "Dla Takafumiego - wiesz co masz robić " i potem  Aka oblukał cały pokój i jedyne co znalazł był to album na płyty a w nim kilka utworów zespołu "The Gunslingers". Gdy to zrobił poszukał drzwi, nie było to trudne ponieważ były tuż obok niego po chwili jednak postanowił sprawdzić również swoje kieszenie, ale nie było w nich nic zresztą tak samo miał Racibor, który też przeszukiwał swoje kieszenie w tym samym czasie.  


Ostatnio edytowany przez Moon (2016-03-14 22:51:56)


tumblr_n5mpx6uCI51srt0n4o1_500.gif
tumblr_njq5imbULA1sifzylo1_500.gif
tumblr_mvnsnecsVc1stvuwto6_500.gif

Offline

#9 2016-03-12 23:56:25

Koci Bóg Czasu
Użytkownik
Dołączył: 2016-03-03
Liczba postów: 5
Windows VistaChrome 48.0.2564.116

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Wzdrygnął się już na sam dźwięk jego pierwszych słów. Źle trafił. Czuł to podświadomie. Prawdopodobnie to impulsywny mięśniak, który zatłucze mnie gdy opowiem się za złym klubem. Albo obrażę Trumpa. Pomyślał rozgorączkowany.  Czy taki był właśnie cel porywacza? To rodzaj eksperymentu? Przetarł mokre i lepkie od potu czoło wierzchem dłoni w pozbawionej palców rękawiczce.
Wzdrygnął się raz jeszcze, tym razem gdy Takafumi ,,chciał mu coś pokazać". Nie podszedł bliżej. Jego kwestia zbyt przypominała te zdrajców-morderców z kiepskich kryminałów sprzedawanych w sklepach monopolowych i kioskach za marne grosze. Cofnął się za to o pół kroku, podpierając się  oparcia krzesła obok jego stanowiska.
- Racibor Sieciech - odruchowo chciał dodać ,,miło mi cię poznać", ale nie chciał skłamać. Przynajmniej nie podczas pierwszej wymiany zdań.
- Ale mówią na mnie El Topo albo Bezdomny. Nazywaj mnie jak chcesz. - Dodał prędko, odgarniając ciemne, grube loki z czoła.
Mordeczko. Nie wiedział, co ze sobą zrobić. Pierwsze, co przyszło mu na myśl to próba włączenia komputera, co też zaraz zrobił, ale spodziewał się, że będzie odłączony.
Jeśli jednak jakimś cudem komputer by działał, Racibor spróbowałby włączyć przeglądarkę i przejrzeć dysk.
-Znalazłeś coś? - Spytał, naciskając przycisk odpowiadający za włączenie monitora.
Skąd byle bezdomny wie, jak posługiwać się tak skomplikowanym urządzeniem jak komputer osobisty?
No właśnie. Nie wie. Dlatego poszukiwania powinny mu zająć nieco czasu. O ile ten złom w ogóle odpali.

Ostatnio edytowany przez Koci Bóg Czasu (2016-03-12 23:57:54)


12804049_988956641198640_876100718_n.jpg?oh=d0c0e31506ea2f9e5726c1e0a2b53da7&oe=56DD0D6E

"Ja, będąc kotem, naturalnie olewałem ich wyłączne prawa. Olewałem, nawiasem mówiąc, wszelkie prawa."

Motyw główny.

Offline

#10 2016-03-14 22:46:34

Mativane
Administrator
Dołączył: 2016-02-25
Liczba postów: 20
Windows 7Chrome 38.0.2125.104

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Oak jeszcze na "swoim" łóżku, a raczej na łóżku na którym akurat się obudził, znalazł... Rękę i oko. Symbole to w oczywisty sposób nawiązywały do jego osób, ale jednocześnie żart był wyjątkowo nieśmieszny. Trzeba przyznać że były naukowiec znacznie rozdrażnił się tą sytuacją, tak jakby samo obudzenie się w tajemniczym pokoju bez okien nie było wystarczająco irytujące. Żeby było jeszcze gorzej, chłopak znalazł swoje zdjęcie i to do tego jakby podpalane.. Gdzie on jest? Został porwany przez kogoś kto go obserwował? Ale po co? Oak raczej nie ma żadnych wrogów zdolnych do czegoś takiego.
Szczęśliwie znaleziona inna dusza okazała się niewiele przydatna, jako że napotkany człowiek też nie wiedział co tu robi i co dzieje się dookoła. Ale przynajmniej Oak w końcu go sobie przypomniał.
- Teppei, no jasne. Wybacz, minęło trochę czasu - powiedział, po czym nieco przestraszył się po ostatnich słowach chłopaka - Pozabijać? Daj spokój... Chyba nie jest aż tak poważnie? Myślę że najlepiej będzie jak stąd wyjdziemy, rozejrzymy się... Za czymś. Tkwienie tutaj nie ma sensu. Choć. Mam po dziurki w nosie tego miejsca, Teppei. A spędziłem tu póki co tylko cholerne pięć minut.

Offline

#11 2016-03-14 23:00:41

Myza
Użytkownik
Dołączył: 2016-02-26
Liczba postów: 11
Windows 7Chrome 48.0.2564.116

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

"Dla Takafumiego - wiesz co masz robić" - taki napis widniał na kartce przyklejonej do noża. O co tu chodzi? Skąd ten psychol zna moje imię? - pomyślał Aka. Aka znalazł album z płytami zespołu "The Gunslingers". Co to za zespół?- powiedział sam do siebie. Przez dłuższą chwilę myślał czy nie włączyć i nie przesłuchać z zamiarem odkrycia nowego zespołu. Jednak po dłuższej chwili zrezygnował z tego pomysłu ponieważ uzmysłowił sobie, że nie czas na sprawdzanie muzyki a na ratowanie życia.
Kiedy Aka kierował się do drzwi przystanął jeszcze przy El Topo mówiąc:
Słuchasz El Topo...skąd ta ksywka, co?- zapytał Akahoshi by po krótkiej chwili dodać Słuchaj ja spadam z tego dziwnego budynku. Jutro mam podpisywać nowy kontrakt dzięki któremu dzieciaki dostaną nowy sprzęt do ćwiczeń. Więc jeśli chcesz to chodź ze mną. Chyba nie będziesz tutaj tak sam siedział, co?
Takafumi popatrzał jeszcze przez chwilkę na monitor by wreszcie ruszyć w dalszą podróż ku drzwiom, które jak miał nadzieję dadzą mu wolność.
Akahoshi pociągnął za klamkę z nadzieją, że są otwarte, równocześnie powiedział do El Topo
Słuchaj...- zawiesił głos Jeśli wyjdziesz  z tego cało zgłoś się do mnie, co? Może uda mi się ci pomóc i przestaniesz być bezdomnym. Łatwo znajdziesz mnie łatwo każdy klub Chanpionzu no ferōshippu (tł. z jap. Drużyna Mistrzów)w Japonii jest mój więc zapytasz o mnie i ktoś cię pokieruje a przy odrobinie szczęścia znajdziesz mnie. Zastanów się nad tym ziomek. - Powiedział do El Topo Takafumi ze szczerym uśmiechem na ustach.


"Jedynie dzięki sile wprowadzimy porządek. Niewydolne niestandardowe procedury, bariery handlowe, ograniczenia wywołane różnicami kulturowymi i regionalnymi interesami...wszystkie zostaną zmiecione. Dzięki sile nastanie porządek" ~~ Wielki Moff Wilhuff Tarkin

Offline

#12 2016-03-15 16:08:26

HIVane
Moderator
Dołączył: 2016-02-25
Liczba postów: 14
Windows XPOpera 33.0.1990.115

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Teppei włączył kamerę i zerknął przez nią na otoczenie, uznał, że będzie wszystko nagrywał, aby po prawdopodobnej ucieczce wszystko pokazać policji. Kto wie, może będą tam jakieś dowody na porywacza? Nie, nie może, na pewno będą! Mężczyzna spojrzał na swojego przyjaciela sponad kamery i skinął głową.
- Faktycznie, to miejsce nie wydaje się zbyt przyjazne. Wnioskuję po tym, że obudziłem się w tym obrzydlistwie, chociaż nie sądzę, aby była to krew. Chociaż kto wie, ja się nie do końca na tym wszystkim znam, znaczy wiesz, na sprawach krwi. Stoję tylko za kamerą, nie jestem lekarzem czy coś - wyrzucił z siebie potok mało znaczących słów, co miało być reakcją na stres.
Chociaż po głosie nie dało się poznać, by sytuacja jakkolwiek go przejmowała, dało się to zauważyć po tym jak wiele mówi. Mężczyzna wziął głęboki wdech po czym skierował się ku wyjściu z pokoju, mając szczerą nadzieję, że będzie ono otwarte. Jednakże przed opuszczeniem pomieszczenia, dokładnie nagrał gałkę oczną i rękę na łóżku, z którego nie tak dawno zszedł Oak.


crP3NiE

Offline

#13 2016-03-15 18:55:50

Dankan
Użytkownik
Dołączył: 2016-02-25
Liczba postów: 11
Windows 7Chrome 48.0.2564.116

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Nie dosyć że obudził się w jakimś nieznanym pomieszczeniu, to jeszcze ktoś się nim głupio bawił, pozostawiając bardzo fajną muzyczkę gdzieś daleko od niego. Wchodząc do pokoju Dankan przeczesał wszystkie ubrania w poszukiwaniu, czy nie ma tam gdzieś jakiejś płyty, odtwarzacza, z którego leciała ta fajna muzyczka. Chciał się dowiedzieć, co to za utwór. Opcjonalnie, może znajdzie coś w tych śmieciach? Jeśli tak, po prostu wrzuca to do kieszeni, może się później przydać. Tymczasem, spojrzał także przez ramię na Eliota. Nie miał pojęcia kim był ten chłopak i cóż, wolał po prostu nie ryzykować, kto wie kim on może być? Nie zamierzał spuszczać przy nim gardy, jak w jego ulubionej grze na kanale: "Genos w poszukiwaniu mistrza Saitamy".
- Jestem Dankan, zapewne o mnie słyszałeś, jestem dosyć znany na YouTubie! - powiedział dumnie - Nagrywam co się da, od prostych gameplay'i po różne relacje z konwentów itd. A ty, co osiągnąłeś w życiu?
Jeżeli znalazł w końcu ten odtwarzacz, odwraca się i rozgląda jeszcze po pokoju. Wygląda na to że ten drugi nie mógł otworzyć drzwi.
- Zamknięte? - spytał.


2Ye5KlT.png

Dankan87, znany jutuber całe 17 ka subów, szpan na dzielni, tylko QUALITY CONTENT najlepszej klasy!!!!! Zasubskrybuj już teraz!
Śledź mnie na fejsie, twitterze, twitchu, google plus, zapraszam też na moją stronę gdzie można przesyłać fanarty i swoje zdjęcia, które pokazuje na początku następnego odcinka!

Współpracowałem z takimi jutuberami jak Gonczak98 i MultiGejmPlejGej!

Offline

#14 2016-03-16 12:20:25

ShirØ
Moderator
Dołączył: 2016-02-25
Liczba postów: 16
Windows 7Chrome 49.0.2623.87

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

JE NE PEUX PAS CROIRE! Czy to naprawdę ty!? nie żaden podrabianiec ?! teraz jak tak patrze to ,rzeczywiście ty! mogę dostać autograf? i zdjęcie !? Jestem twoim największym fanem! Je suis très heureux !
Eliot był tak bardzo zafascynowany osobą z którą przebywał w pokoju ,że prawie zapomniał ,że znalazł klucz i ledwo co dotarło do niego pytanie Dankana.
Zamknięte? Nie wiem, nawet nie wiem skąd się tu wziąłem , ale znalazłem klucz? może pasuje do drzwi?
Eliot wsunął klucz do drzwi po czym uprzejmie z szacunkiem dał Dankanowi iść przodem ;V
Mogę cię o coś zapytać? Nagrywasz teraz jakiś prank? Dobrze to zrozumiałem?
"Je suis chanceux, il!"

Ostatnio edytowany przez ShirØ (2016-03-16 14:37:12)

Offline

#15 2016-03-17 20:49:43

Moon
Użytkownik
Skąd: Gdańsk ♥
Dołączył: 2016-02-26
Liczba postów: 15
Windows 7Firefox 44.0

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

RABBIT DOUBT 2 - SZPITAL JAKBY PSYCHIATRYCZNY


PIĘTRO 3


Pokój numer 10


Teppei dopiero po chwili ogarnął, że ta maź w której był umazany to był truskawkowy żel pod prysznic. Chłopaki skierowali się w stronę drzwi, które były otwarte... Gdy chłopaki wyszli pierwsze co zauważyli przed sobą to były kolejne drzwi na których pisało "Pokój numer 7" po prawej stronie zauważyli korytarz z kolejnymi 4 drzwiami (dwa po ich stronie i dwa po przeciwnej) natomiast po lewej zauważyli po jednych drzwiach (jedne po ich stronie i drugie po przeciwnej) na każdych było coś napisane ale nie zdołali od razu tego przeczytać.. wychodząc z pomieszczenia poczuli znany im okropny stęchły zapach i zobaczyli te same zszarzałe ściany, z których odpadała farba...


Pokój numer 7


Dankan przeszukując uprawnia jedyne co znalazł to były dwie drożdżówki z kruszonką w woreczku z Pelowskiego . A pod ubraniami znalazł radio i miał 100% pewność, że piosenka dobiega właśnie z niego. Po chwili podszedł do Eliota, który próbował otworzyć drzwi kluczem, który właśnie znalazł. Nie trwało to długo gdyż klucz pasował do drzwi. Gdy chłopaki wyszli pierwsze co zauważyli przed sobą to były kolejne drzwi na których pisało "Pokój numer 10" po lewej stronie zauważyli korytarz z kolejnymi 4 drzwiami (dwa po ich stronie i dwa po przeciwnej) natomiast po prawej zauważyli po jednych drzwiach (jedne po ich stronie i drugie po przeciwnej) na każdych było coś napisane ale nie zdołali od razu tego przeczytać.. wychodząc z pomieszczenia poczuli znany im okropny stęchły zapach i zobaczyli te same zszarzałe ściany, z których odpadała farba...


Sala Komputerowa


El Topo postanowił włączyć komputer, kiedy to zrobił spróbował włączyć przeglądarkę niestety po dłuższej chwili zauważył, że internet jest odłączony a na dysk jest pusty. Akahosi łapiąc za klamkę z łatwością otworzył drzwi. Pierwsze co zauważył przed sobą to były kolejne drzwi na których pisało "Biblioteka" po prawej stronie zauważył schody a po lewej stronie korytarz z kolejnymi 6 drzwiami (3 po jego stronie i 3 po przeciwnej stronie) na każdych drzwiach było coś napisane, ale Aka nie był w stanie bez podchodzenia przeczytać co pisze na każdych drzwiach, wychodząc z pomieszczenia poczuł znany mu okropny stęchły zapach i zobaczył te same zszarzałe ściany, z których odpadała farba... 



WSZYSCY OTWORZYLIŚCIE DRZWI PRAKTYCZNIE W TYM SAMYM CZASIE

Ostatnio edytowany przez Moon (2016-03-17 20:53:20)


tumblr_n5mpx6uCI51srt0n4o1_500.gif
tumblr_njq5imbULA1sifzylo1_500.gif
tumblr_mvnsnecsVc1stvuwto6_500.gif

Offline

#16 2016-03-17 21:15:54

Myza
Użytkownik
Dołączył: 2016-02-26
Liczba postów: 11
Windows 7Chrome 49.0.2623.87

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Kiedy Akahoshi wyszedł z pokoju zobaczył w tym samym momencie otwierające się drzwi. Takafumi szybko schował się z powrotem i tylko przez małą szparkę obserwował to co dzieje się na zewnątrz.
El Topo słuchaj tu jest więcej ludzi. Nie jesteśmy sami. Obserwuje sytuacje, więc proszę zachowaj spokój i bądź cicho. - powiedział szeptem do bezdomnego.
Cholera co tu się dzieję. Wszyscy jesteśmy tu uwięzieni? Może oni zrobili sobie na mnie polowanie... a właściwie na nas. Przecież to nie ma sensu. - rozmyślał Aka patrząc przez lekko uchylone drzwi od sali w której się znajdował.
Akahoshi nie widział wiele przez tą szparę ale zapach i ten jakże mały widok sprawiło, że miał on pewne podejrzenia odnośnie tego gdzie mogą się znajdować.
Pssst... Słuchaj ziomek to chyba jakiś szpital. W sensie to gdzie się znajdujemy to jest chyba szpital. Jest to nawet dobry znak bo z każdego szpitala jest wyjście. - powiedział znów cicho do swojego towarzysza w niedoli, lekko się uśmiechając.


"Jedynie dzięki sile wprowadzimy porządek. Niewydolne niestandardowe procedury, bariery handlowe, ograniczenia wywołane różnicami kulturowymi i regionalnymi interesami...wszystkie zostaną zmiecione. Dzięki sile nastanie porządek" ~~ Wielki Moff Wilhuff Tarkin

Offline

#17 2016-03-17 21:40:19

Mativane
Administrator
Dołączył: 2016-02-25
Liczba postów: 20
Windows 7Chrome 38.0.2125.104

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

- Och, widzę że na zewnątrz impreza trwa w najlepsze! - skomentował Oak śmiało wychodząc na korytarz - Sorki że przeszkadzam, ale chyba nie powinno mnie tu być.  Pewnie robicie sobie jakieś żarty czy coś, ale naprawdę nie mam nastroju.
Chłopak wciąż był rozdrażniony przez znalezienie ręki i oka w łóżku. To był okrutny żart i nie miał zamiaru wybaczyć temu kto się z niego zgrywał. Jednocześnie był już na tyle zmęczony sytuacją, że nie bardzo chciało mu się też dochodzić do jakiejś sprawiedliwości. Chciał po prostu wyjść. Niech Ci ludzie powiedzą mu gdzie jest wyjście, niech się nawet potem nabijają za jego plecami jak wszyscy... Nie obchodzi go to. Nie teraz, nie tutaj. Wyjść. Trzeba stąd po prostu wyjść i wrócić do domu.
Do domu... Do oazy. Oazy spokoju i całego jestestwa Oaka, miejsca gdzie mógł robić co chciał, gdzie nikt na niego nie patrzał, nie komentował ani nie pocieszał.
Tak, to strasznie upierdliwe że jest teraz tu gdzie jest. Na korytarzu zobaczył sporo ludzi, ktoś pośpiesznie zamykał za sobą drzwi, znikając w pomieszczaniu, ktoś - jak on sam - własnie skądś wychodził. Dziw tylko bierze że w niczyim ręku nie widać było drinka.
- No, więc? Mieliście swój ubaw. Pokażcie mi wyjście... Proszę.
Przez chwilę zastanawiał się czy dodać końcówkę zdania. W końcu Teppei mógł być z żartownisiami w zmowie, chociaż... Chociaż siedział w łazience umorusany jakimś truskawkowym detergentem. Nie, on raczej też jest ofiarom.
- Mi i mojemu znajome... - wtedy Oak go zobaczył. Więc jednak Teppei był w zmowie z żartownisiami. Prank, tak? Kawał mający zwiększyć popularność Dankana87 do 18k widzów. Człowiek bez ręki i oka budzący się w nieznanym miejscu wraz z symbolami straconego ciała. Hicior. Cóż, skoro kamerzysta znalazł się w łazience bez włączonej kamery, a sam Dankan dał się tak łatwo zauważyć, można wywnioskować że coś w pranku poszło nie tak... Cóż, teraz nie obchodziło go to jeszcze bardziej. I jeszcze bardziej chciał stąd wyjść, czując się coraz bardziej zranionym.
- Więc to Twoja sprawka, Dankan? Myślałem że stać Cię na więcej. Żałosne, pogoń za popularnością popchnęła Cię do zgrywania się nad dawnymi kooperantami? Jak nisko upadłeś... - powiedział tylko prosto w oczy youtubera i nie czekając już na nic po prostu poszedł w głąb korytarza, szukał schodów, windy, drzwi, czegokolwiek co pozwoli mu po prostu stąd uciec. Uciec od człowieka który go zdradził, uciec od patrzących widzów... Szedł, i nie odwracał się za siebie.
Niedoczekanie jego. Jak tylko wrócę do domu, poleci unsub - pomyślał, po czym sam zirytował się swoją głupotą.

Offline

#18 2016-03-18 22:06:46

Dankan
Użytkownik
Dołączył: 2016-02-25
Liczba postów: 11
Windows 7Chrome 49.0.2623.87

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

W końcu Dankan odnalazł to czego szukał, radio. Tak, to właśnie to, to stąd leciała ta muzyka. Nagle naszła go chwila powątpiewania. Czy to muzyka z płyty, kasety... Czy może audycja w radiu? Oby nie. Chociaż jeśli to byłaby audycja, za chwile pozna tytuł piosenki, racja? Ogólnie, pierwsze co chce zrobić z tym radiem to otworzyć jakieś wejście na płytę/kasetę i wyciągnąć z niego ten dar od nieznajomego. Po drodze ogólnie znalazł też drożdżówki, ale to go aż tak bardzo nie jarało. Po prostu wziął ze sobą, a nuż się przyda.
Tymczasem okazało się, że ten drugi rozpoznał go. Nic dziwnego, ciężko nie kojarzyć kogoś takiego jak Dankan87.
- Tak, to ja. - powiedział dumnie - Miło spotkać fana... Chociaż okoliczności są bardzo dziwne.
Zaraz nowy znajomy zaczął pytać, czy to czasem nie prank.
- Prank? Mój kanał nie zna takiego słowa. Tylko quality work. Pranki są głupie. Humor który rozbawi tylko dzieciaki. Robiłem kiedyś wywiad publiczny i to jest jedyna sytuacja, w której mógłbym zająć czas jakiś losowych ludzi z ulicy. Nic więcej.

Tymczasem, dwójka wyszła z tajemniczego pokoju, podczas gdy drzwi otworzyły się także z przeciwnej strony. Wyszły stamtąd dwie osoby. Dankan natychmiastowo rozpoznał w tej dwójce... Swojego kamerzystę, Teppei'a! Huh, może on wie co się tutaj dzieje. Dankan przepchnął się przez drzwi, żeby podejść do dobrego przyjaciela.
- Hej, Teppei! Wiesz może co tutaj się tak właściwie dzie...? - nagle przerwał mu drugi. Z początku Dankan nie kojarzył go, jednak zaraz rozpoznał w nim Oaka, z którym nagrywał kiedyś materiały, jednak niedawno kontakt się trochę urwał. Nagle ten zaczął go obrażać, o strasznie uderzyło w jego uczucia. Dankan aż oburzył się, kiedy Oak zarzucił mu zgrywnie się z niego.
- C-Co? Czy ty... - Dankan bardzo się poirytował, ale powoli starał się uspokoić - Ja przecież nig-...
Gdy zaczął to mówić okazało się, że ten już ruszył gdzieś w nieznane.
- Hej! Oak! Czekaj! - krzyknął, biegnąc w jego stronę. Gdy tylko go dogonił, powiedział: - Tak samo jak ty, nie mam najmniejszego pojęcia dot. tego, gdzie obecnie się znajdujemy. Pierwszy raz w życiu widzę to miejsce. Nie przyniosłem cię tutaj, skąd ci przyszedł do głowy taki pomysł? Pranki i tego typu content zupełnie nie pasuje do mojego kanału, myślałem że się znamy!
Choć Dankana bolały bardzo słowa Oaka, to bardzo chciał rozwiązać ten spór, mógł domagać się sprawiedliwości i wiedział, że ma racje, jednak nie na to była teraz pora.


2Ye5KlT.png

Dankan87, znany jutuber całe 17 ka subów, szpan na dzielni, tylko QUALITY CONTENT najlepszej klasy!!!!! Zasubskrybuj już teraz!
Śledź mnie na fejsie, twitterze, twitchu, google plus, zapraszam też na moją stronę gdzie można przesyłać fanarty i swoje zdjęcia, które pokazuje na początku następnego odcinka!

Współpracowałem z takimi jutuberami jak Gonczak98 i MultiGejmPlejGej!

Offline

#19 2016-03-20 11:28:12

ShirØ
Moderator
Dołączył: 2016-02-25
Liczba postów: 16
Windows 7Chrome 49.0.2623.87

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Eliot oszołomiony całą sytuacją, czuł się trochę zmieszany, miał dziwne wrażenie ,że każdy się tutaj zna i tylko on jest im wszystkim obcy, na sercu zrobiło mu się żal gdy zobaczył ,że Dankan robi tak okrutny żart koledze inwalidzie, ale postanowił nie reagować w nadziei ,że wszystko się zaraz wyjaśni i wszyscy wrócą do domów. Po chwili z drzwi naprzeciwko siebie zauważył dwóch mężczyzn jeden z pewnością nie przekonywał do siebie zapachem. Uśmiechnął się przyjaźnie i powiedział.
- Bonjour! przyjaciele! nie musicie się martwić, nie gryziemy, a przynajmniej nie ja! podejrzewam ,że wszyscy jesteśmy w podobnej sytuacji więc powinniśmy usiąść gdzieś przy herbatce, wyjaśnić sobie całe zajście i rozejść się w swoje strony! Czy ktoś może wie gdzie jesteśmy? Oh no tak i było by mi bardzo miło gdyby od razu ktoś powiedział po co nas tu sprowadził?!
Po chwili Eliot przedstawił się wszystkim i wyjaśnił wszystko co wydarzyło się w pokoju nr 7

Offline

#20 2016-03-20 12:40:30

HIVane
Moderator
Dołączył: 2016-02-25
Liczba postów: 14
Windows XPOpera 33.0.1990.115

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Teppei milczał, był zafascynowany całą tą sytuacją, nagrywał wszystko co się wokół niego działo, każdy wyraz twarzy, niepewność, strach, nadzieja na to, że to tylko głupi żart. On sam nie myślał nad niczym, był zbyt zajęty robieniem tego co kocha żeby przejąć się wydarzeniami wokół niego . Złość Oaka, desperacja Dankana, zakłopotanie wszystkich. Wziął głęboki wdech, aby uspokoić swoje podekscytowane serce. Emocje, emocje wokół niego! To właśnie kochał nagrywać, prawdziwe emocje, nie sztuczne, to dlatego pracował dla youtubera, a nie na planie filmowym, gdzie wszystko jest takie sztuczne, każda emocja jest udawana. I nawet, gdy Dankan podszedł do niego, aby rozpocząć rozmowę, ten nie przestawał kręcić, nagrywał każdego, nagrywał wszystko, nawet nie patrząc na swojego przyjaciela z "pracy".
- Nie mam pojęcia co się tutaj wyprawia, nie wygląda to na jakiś głupi prank, oko i ręka były zbyt... prawdziwe. - odpowiedział głosem pozbawionym jakichkolwiek emocji, po czym kontynuował z tym samym tonem. - Oak, nie powinieneś się rozdzielać. To nie jest głupi prank, nie wierzę w to, bo widzisz... nie znam tych ludzi, ani nic mi nie wiadomo o tym, by Dankan cokolwiek teraz robił. Nagrywam bo znalazłem kamerę, nie dlatego, że kazano mi to robić. Nikt nie jest na tyle bezduszny, by w ten sposób żartować sobie z nieznajomych.


crP3NiE

Offline

#21 2016-03-21 20:46:08

Koci Bóg Czasu
Użytkownik
Dołączył: 2016-03-03
Liczba postów: 5
Windows VistaChrome 49.0.2623.87

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Mimowolnie kącik jego ust powędrował w górę na propozycję mężczyzny. Ta słodka niewiedza, nieznajomość beztroskiego i, przede wszystkim, wolnego życia osoby bez dachu nad głową zawsze go nieco rozczulała. Z początku nawet go to irytowało, zdenerwowały tłumaczył prędko, że jest bezdomny z własnego wyboru, a poza tym, osobie bezdomnej nie wystarczy zapewnić domu, ale teraz uśmiechał się tylko, kiwał głową i szczerze dziękował za ofertę. Nie inaczej zrobił tym razem.
Widząc, że praca przy komputerze nie ma większego sensu, wyłączył go. Akurat wtedy zaaferowany Akahoshi skrył się z powrotem w pokoju. Zastygł w bezruchu, nie śmiał nawet oddychać, czujnie nasłuchując odgłosów dobiegających zza drzwi.
W pierwszej chwili pomyślał o agresorach, ludziach, którzy ich tu zamknęli i z jakiegoś powodu nie torturowali. Zaraz jednak, słysząc ich głosy, porzucił ten pomysł.  Uznał ich za współ-ofiary.
- Powinniśmy wyjść - szepnął, jak miał nadzieje, na tyle głośno, by Akahoshi go usłyszał. - Prawdopodobnie są niegroźni. Tylko zagubieni, jak my.


12804049_988956641198640_876100718_n.jpg?oh=d0c0e31506ea2f9e5726c1e0a2b53da7&oe=56DD0D6E

"Ja, będąc kotem, naturalnie olewałem ich wyłączne prawa. Olewałem, nawiasem mówiąc, wszelkie prawa."

Motyw główny.

Offline

#22 2016-03-23 20:28:12

Moon
Użytkownik
Skąd: Gdańsk ♥
Dołączył: 2016-02-26
Liczba postów: 15
WindowsFirefox 45.0

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

RABBIT DOUBT 2 - SZPITAL JAKBY PSYCHIATRYCZNY


PIĘTRO 3


Pokój numer 10 / korytarz


To do was należy inwencja twórcza, nie miałam co wam odpisać [dblpt])


Pokój numer 7 / Korytarz


Dankan dokładnie patrząc uświadomił sobie, że to urządzenie to radio, więc nie da się wyjąć piosenki. Wychodząc na korytarz spotkał Oaka, wymienili kilka zdań po czym Oak poszedł a Dankan zanim w celu wyjaśnienia obecnej dziwnej sytuacji..


Sala Komputerowa


To do was należy inwencja twórcza, nie miałam co wam odpisać [dblpt]) 



tumblr_n5mpx6uCI51srt0n4o1_500.gif
tumblr_njq5imbULA1sifzylo1_500.gif
tumblr_mvnsnecsVc1stvuwto6_500.gif

Offline

#23 2016-03-23 20:44:32

Myza
Użytkownik
Dołączył: 2016-02-26
Liczba postów: 11
Windows 7Chrome 49.0.2623.87

Odp: RABBIT DOUBT 2 - Szpital Jakby Psychiatryczny

Dobra... może masz rację - powiedział Aka do El Topo. Akahoshi nie chciał tego robić, nie ufał tym ludziom ale cóż... w tym pokoju nic go nie spotka. Za to po wyjściu z sali komputerowej może go spotkać wszystko, dosłownie wszystko szczęście, śmierć, wolność, niewola.
Słuchaj El Topo lubię cię, jesteś spoko ziomek. Jak wyjdziemy z tego pomieszczenia trzymajmy się razem i kierujmy się do wyjścia, co Ty na to? - powiedział Akahoshi pomału kierując klamkę w dół w celu otworzenia drzwi.
Kiedy Akahoshi wyszedł od razu rzucił mu się w oczy niepełnosprawny Robi się suuuuupeeer jeszcze niepełnosprawny. Przynajmniej ma nogi, jeżeli nie będzie trzeba walczyć da radę uciekać - pomyślał maratończyk. Po chwili zobaczył jakiegoś kolesia z kamerą, który go nagrywał Ej ziomek co Ty robisz? Na cholere to nagrywasz, co? To jakieś talk show, czy co?! Bawi cię to, że jesteśmy zamknięci Bóg wie gdzie? Chyba, że to ty nas tu zamknąłeś i teraz się dobrze bawisz udając wielce poszkodowanego, co!? - wykrzyczał w kierunku człowieka z kamerą.
Takafumi zauważył, że wszyscy ludzie na holu patrzą się na niego. Ee.. eee... - zająknął się Aka by dodać po chwili. Wybaczcie, dałem się ponieść emocjom. Nie lubie kiedy nie wiem co się dzieję. Wybaczcie mi, proszę. Jestem Takafumi Akahoshi a to mój przyjaciel El Topo. - powiedział mężczyzna wskazując na bezdomnego.
Macie jakiś plan? Proponuje iść do schodów, chodźcie za mną. - powiedział i ruszył w kierunku schodów zatrzymując się na chwilę przy mężczyźnie z kamerą by szeptnąć mu do ucha tak, że tylko on to usłyszał Nie lubię cię. Mam cię na oku. By po chwili ruszyć dalej w celu wyjścia z tego strasznego szpitala.


"Jedynie dzięki sile wprowadzimy porządek. Niewydolne niestandardowe procedury, bariery handlowe, ograniczenia wywołane różnicami kulturowymi i regionalnymi interesami...wszystkie zostaną zmiecione. Dzięki sile nastanie porządek" ~~ Wielki Moff Wilhuff Tarkin

Offline

Użytkowników czytających ten temat: 0, gości: 1
[Bot] ClaudeBot
Zjebałem obrazek sorki